Webmastering, Tworzenie stron www, grafika

TakJakby.pl - różnice pomiędzy kobietą, a mężczyzną w humorystyczny sposób :)

Historia MS Windows czyli jak wyrosły Okna

Dziś już mało kto pamięta czasy, gdy do wykonania czegokolwiek na komputerze konieczne było, w odpowiedzi na ?znak zachęty?, wpisanie w tak zwanym ?wierszu poleceń? serii tajemniczych zaklęć. W czasie używania konkretnego programu wcale nie było łatwiej. Zaklęcia i skróty klawiszowe konieczne do wywołania różnych funkcji programów wymagały korzystania ze ?ściągawek?.

Dlatego ogromną furorę zrobiły rozwijalne menu i możliwość dokonywania wyborów z nich przez pokazanie palcem. No, nie całkiem palcem ? można to było zrobić albo kierując kursorem przy użyciu odpowiednich klawiszy, albo korzystając z całkiem nowego urządzenia wskazującego, nazwanego żartobliwie myszą. Skąd się wzięły te pomysły, rewolucyjne w czasach ?zaklęć systemowych? i tajemniczego ?wiersza poleceń??

Narodziny okienek

W końcu lat siedemdziesiątych, w kalifornijskim Xerox PARC, Douglas Engelbert stworzył pierwszą koncepcję graficznego interfejsu użytkownika. Zasady działania interfejsu opierały się na użyciu myszy jako urządzenia wskazującego, na rozwijanych kontekstowych menu i oknach ekranowych przeznaczonych do uruchamiania poszczególnych zadań. Ten pierwowzór Windows próbowano praktycznie wdrożyć już w czasach wczesnych komputerów osobistych, w postaci TOS w Atari czy stosowany również w PC GEM (Graphic Environment Manager). Jednak prawdziwy sukces okienkowego interfejsu zbudowała firma Apple, wyposażając w okienkowe GUI swój system operacyjny dla komputera Apple Lisa. Nie odniósł on co prawda na rynku specjalnego sukcesu, pomimo niezaprzeczalnych zalet technicznych, ale stał się funkcjonalnym pierwowzorem kolejnego wielkiego hitu Apple'a ? Macintosha. Z tego elementu historii warto przypomnieć, że gorącym orędownikiem GUI i praktycznie głównym twórcą sukcesu Macintosha był Stephen Jobs. Natomiast nasz rodak z pochodzenia Steve Wozniak, twórca technicznych rozwiązań komputerów Apple i eleganckiego stylu projektowania, który w nich dotąd obowiązuje, był zwolennikiem konserwatywnego interfejsu w postaci wiersza poleceń. Nie możemy więc niestety, powiedzieć, że Windows mają również polskie korzenie.

Wspólnie z Big Blue

Kiedy Mac rozpoczynał swoją triumfalną drogę przez rynek, Microsoft wciąż jeszcze doprowadzał do porządku i zgodności ze standardami sprzętu PC swój sztandarowy produkt, MS-DOS, mający swoje korzenie w QDOS. Akronim QDOS należy rozwijać jako Quick & Dirty (writen) Operating System. Rzeczywiście QDOS był napisany szybko i byle jak, a te jego cechy wrodzone na długo obciążyły systemy operacyjne Microsoftu. QDOS, który tak zaciążył na jakości oprogramowania Microsoftu, nie był bynajmniej wytworem firmy. Został kupiony przez, nazywającą się wówczas Micro-Soft firmę Williama Gatesa juniora, zdolnego młodego człowieka z Kalifornii, po to, by zrealizować zawartą z IBM umowę na dostawę systemu operacyjnego dla powstałego właśnie IBM-PC.

Micro-Soft zrealizował zamówienie IBM, stając się tym samym ważnym partnerem błękitnego giganta. Tak ważnym, że kiedy IBM odkrył potrzebę stworzenia nowego systemu operacyjnego dla przygotowywanej właśnie linii komputerów PS/2, Microsoft, kóry po drodze zmienił nazwę, stał się oczywistym partnerem. Prace nad nowym systemem operacyjnym zostały rozdzielone. Jądro systemu miał opracować IBM, który dysponował doświadczeniami w zakresie produkcji systemów operacyjnych nie tylko na maszyny klasy mainframe, ale także dla stacji roboczych. Natomiast Microsoft miał opracować dla OS/2 warstwę zewnętrzną, tzw. shell, oczywiście z wykorzystaniem GUI, okienek oraz innych udogodnień zapoczątkowanych przez Engelberta i bezlitośnie wykorzystywanych w robiącym w tym czasie furorę na rynku Macintoshu Apple'a.


Rozstanie początkiem kariery
Kiedy shell dla systemu OS/2, przygotowywany pod nazwą Presentation Manager, był już prawie gotowy, William Gates junior doznał  kolejnego (po kupnie QDOS-a) ze swoich przebłysków geniuszu biznesmena. Po co dołączać się do projektu IBM, którego losy mogą się różnie potoczyć? Przecież miliony uzytkowników PC czekają na przyjazny system operacyjny, podobny do oferowanego za wygórowaną cenę w Macintoshu. Presentation Manager napisany był tak, że można go było osadzić na dowolnym jądrze systemu operacyjnego. Dlaczego tym systemem nie miałby być MS-DOS?

Decyzja była szybka. Umowa z IBM została zerwana, co wprawdzie kosztowało sporo, ale było bardzo korzystne dla kariery Windows bo taką nazwę otrzymał produkt Microsoftu. Rewelacyjny na swoje czasy system operacyjny dla PC, jaki pod nazwą PS/2 opracowało IBM, pozbawiony przyjaznego dla użytkownika interfejsu graficznego stracił wszelkie szanse na rynku i przestał być konkurencją dla Windows, zanim jeszcze zdążyły powstać. Oczywiście wysiłki IBM były kontynuowane, firma stworzyła nawet własną wersję Presentation Managera. Niestety, wręcz odrażająco brzydką w porównaniu z Windows. Oferujący przyjazność system Microsoftu został, pomimo swoich bardzo licznych wad, entuzjastycznie przyjęty przez rynek.

Grzechy dzieciństwa

Wczesne wersje Windows praktycznie miały prawie zerową wartość użytkową, ze względu na błędy, liczne ograniczenia funkcjonalne i kompletny brak oprogramowania przeznaczonego dla tej platformy.  Mimo tych wad były jednak kupowane w ogromnych ilościach, przeważnie jako ciekawostka, ale w pewnej mierze również jako substytut niedostępnej w owym czasie dla PC wielozadaniowości. Jednak pierwsza i druga wersja Windows były wciąż bardziej ciekawostkami niż użytkowym środowiskiem pracy. Zmianę nastawienia przyniosły dopiero Windows 3.0, których pojawienie się spowodowało lawinowy wzrost zainteresowania nowym środowiskiem ze strony producentów oprogramowania. Zaczęto pisać programy przeznaczone do pracy w środowisku Windows, a dzięki udostępnianym przez Microsoft narzędziom oraz zawartym w systemie operacyjnym blibliotekom API okazało się to łatwiejsze i mniej pracochłonne niż pisanie aplikacji pracujących z DOS-em. Sukces Gatesa rozpoczął się właśnie w tym momencie. Kolejne poprawione wersje Windows, 3.1 i 3.11, ugruntowały pozycję.

Jednak nie do końca. Windows stały się wprawdzie najpopularniejszym  środowiskiem programowym z punktu widzenia użytkowników komputerów osobistych, a także z punktu widzenia producentów oprogramowania, jednak pozostał jeszcze spory szmat ?ziemi niczyjej?. Mowa tu o profesjonalnych obszarach zastosowań: stacjach roboczych i serwerach. Pozostałyby one prawdopodobnie poza zasięgiem rosnącej potęgi Microsoftu, gdyby nie ambitne zamierzenia zupełnie innej firmy...

Mikrojądro DEC

Nieistniejąca już firma Digital Electric Corporation podjęła próbę stworzenia procesora lepszego od stosowanego w kopiach IBM-PC intelowskiego x86. Pod nazwą Alpha postał 64-bitowy model programowy oraz realizujący ten model superskalarny procesor o ogromnej wydajności, oznaczony jako DEC Alpha 21064. Procesor ten w założeniach DEC miał stanowić jednostkę centralną komputerów osobistych najbliższej przyszłości i zastąpić w tej roli procesory Intela, korzystające z przestarzałego (już wówczas!) modelu programowego. Wraz z nowym procesorem opracowano również dostosowane do niego mikrojądro systemu operacyjnego.

Warto zauważyć, że pisane dla Alphy mikrojądro nie powstało ?z niczego? ? DEC dysponował przy jego opracowaniu doświadczeniami z systemu VMS i z implementacji Uniksa. Nic dziwnego więc w tym, że opracowane przez tę firmę mikrojądro systemu operacyjnego bezproblemowo rozwiązywało zagadnienia wielozadaniowości i wielowątkowości, było równocześnie zdolne do obsługi wielu użytkowników. Jednak system operacyjny składa się, oprócz jądra, z wielu jeszcze składników. 32-bitowe mikrojądro DEC zostało więc przekazane do Microsoftu, aby mogło zostać obudowane przez funkcje użytkowe, a przede wszystkim przez graficzny interfejs.
Microsoft nie tylko zrealizował zamówienie, dostarczając Windows NT dla platformy Alpha, ale przy okazji rozszerzył własną ofertę o oparte na tym samym mikrojądrze Windows NT dla platformy x86. W porównaniu z dotychczasowymi wersjami Windows, których jądro stanowił wciąż tak samo ograniczony, choć ciągle poprawiany DOS, nowa oferta Microsoftu wzbudziła ogromne zainteresowanie. Nie dość, że nowy system oferował wielodostęp, wielozadaniowość i wielowątkowość, to w dodatku jego pochodzenie spoza Redmond pozwalało mieć większe zaufanie do stabilności i niezawodności.

Niedokończona technologia

System Windows NT wzbudził ogromne zainteresowanie ze strony profesjonalnych użytkowników komputerów PC, przede wszystkim dzięki obsłudze trybów wieloużytkownikowych, wielozadaniowych i wielowątkowych. Dotychczas były one zarezerwowane dla maszyn klasy mainframe czy systemów uniksowych. Przyjęto więc Windows NT z ogromnym entuzjazmem, zwłaszcza że swój akces do udziału w integracji na płaszczyźnie Windows zgłosiły, oprócz DEC, także inne firmy. Najbardziej zainteresowany był IBM ze swoim nowym procesorem POWER ? opracowanym wspólnie z Apple i Motorolą ? przeznaczonym zarówno do zastosowań profesjonalnych, jak i do komputerów powszechnego użytku.

Silicon Graphics, korzystająca z procesorów MIPS, była w tym towarzystwie dość egzotycznym okazem, jednak i twórcy dinozaurów okazali się łasi na popularność Windows. Microsoft okazał się w tym momencie bardzo otwarty ? Windows NT były dostępne w wersjach Power PC, MIPS, Alpha i oczywiście x86.

Niestety, nie powstało prawie wcale oprogramowanie użytkowe dla Windows NT pracujących na nieintelowskich platformach. Zabiło to pomysły w rodzaju Alpha PC, MIPS PC czy Power PC, inicjatywa DEC umarła więc śmiercią ?prawie naturalną?. Niewiele później realia ekonomiczne  uśmierciły również Digital Electric Corporation, po której schedę odziedziczył Compaq. Jedynym spadkobiercą, jeśli chodzi o mikrojądro systemu operacyjnego NT, został Microsoft. Czas mija, a opracowane wiele lat temu mikrojądro NT wciąż stanowi podstawę konstrukcji coraz to nowych systemów operacyjnych, oferowanych przez Microsoft. Możemy tylko mieć nadzieję, że ktoś dokończy kiedyś, rozpoczętą dawno temu przez DEC, pracę. Na razie użytkownicy Windows, niezadowoleni z działania systemu, wciąż mają prawo do tłumaczenia oznaczenia NT jako Niedokończona Technologia, zaś objętość mikrojądra NT urosła dziesięciokrotnie...

Dla ludzi

Microsoft długo rezerwował swoje produkty oparte na jądrze NT wyłącznie do zastosowań profesjonalnych. Dopiero w Windows XP, , również użytkownicy indywidualni zyskali możliwość korzystania z dobrodziejstw wielozadaniowego, wielowątkowego i wieloprocesorowego jądra NT.

Źródło: Magazyn komputerowy "ENTER" numer 3/2003

 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: business hosting postgresql Valid XHTML and CSS.